RSS
poniedziałek, 27 lutego 2012
Pa pa

Wrodzona uczciwość nie pozwala mi udawać, że piszę bloga.

Dzieci mam coraz więcej (co mnie cieszy), a zatam czasu mam coraz mniej (co mnie przeraża). I nie potrafię się zaangażować, żeby w sensownych odstępach czasu sklecić 5 zdań i wkleić film z youtube.

Oficjalnie ogłaszam zatem, że zawieszam moją działalność tutaj. Pewnie już na zawsze.

Ale żeby nie było tak smutno tym wszystkim 3 osobom, które to czytają - to nie jest koniec.

To właściwie jest początek.

Tyle że w innym miejscu.

Stwierdziłem, że większą szansę na regularną aktywność daje przerzucenie działalności bezpośrednio na YouTube.

Pomysł dość karkołomny, bo nowy miniblog będę opierał o zwykłą playlistę.

Minus taki, że nie będzie można komentować wpisów. (co nie jest żadnym problemem, bo i tak wszyscy znacie mój adres, więc komentarze możecie zostawić mi na biurku w pracy, nabazgrać na drzwiach do domu lub przekazać paszczowo)

Plus taki, że można będzie wszystkie utwory "z bloga" puścić na raz.

I przede wszystkim: "łatwiej dodać utwór do playlisty niż pisać bloga".

Kończę tutaj utworem, którym zaczynam tam:

Lou Rhodes - Beloved One

Aha, jeszcze link: http://www.youtube.com/user/plumkajaco

No i to by było na tyle. Pa pa:)

poniedziałek, 03 października 2011
Julia wróciła!

Dziś premiera jej drugiej płyty - "June"

Życzę dziewczynie wszystkiego najlepszego, bo jest po prostu świetna:

Julia Marcell - Matrioszka

piątek, 05 sierpnia 2011
Byłem (tylko) w czwartek - cz.4

Chciałbym już nie przeciągać i zakończyć relację openerową.

Z takim show zwycięzcą mógli być tylko oni.

Były światła, fajerwerki, balony, mnóstwo energii, no i rewelacyjne piosenki:

Coldplay - Every Teardrop Is A Waterfall

I już nie żałowałem, że przez nich z Two Door Cinema Club musiałem wyjść wcześniej.

PS. Byłem jeszcze chwilę na Pustkach i Fat Freddy's Drop, ale o nich może napiszę kiedy indziej. A może nie napiszę.

wtorek, 12 lipca 2011
Byłem (tylko) w czwartek - cz.3

Wiedziałem, że to może być dobry koncert.

Wiedziałem, że wśród smęcących zespołów ze sceny głównej, taki energetyk bardzo się przyda.

I nie zawiodłem się:

Two Door Cinema Club - Undercover Martyn

Niestety nie byłem na całości - po 45 minutach trzeba było iść na kolejny koncert, ale bardzo poważnie myślałem, żeby zostać i początek Coldplay sobie olać.

Jak dla mnie - odkrycie Open'era.

piątek, 08 lipca 2011
Byłem (tylko) w czwartek - cz.2

Ten występ był fajny, cieszę się ogromnie, że mogłem ich zobaczyć, ale The National wolę jednak słuchać z płyty:

The National - Bloodbuzz Ohio

Myślę, że bardziej kameralny koncert bardziej by do nich pasował. Na festiwalu trudniej się wczuć w melancholijny klimat ich utworów.

A poza tym po 45 minutach trzeba było iść na kolejny koncert.

wtorek, 05 lipca 2011
Byłem (tylko) w czwartek - cz.1

Zastanawiałem się jak zrelacjonować mój pierwszy i ostatni zarazem dzień Open'era 2011.

Postanowiłem (prawie) każdemu z artystów, których w czwartek widziałem i słyszałem, dać po notce.

Na dobry początek Twilight Singers:

The Twilight Singers Featuring Ani DiFranco - Blackbird and the Fox

Chociaż tego utworu nie było mi dane usłyszeć (nie wiem czy w ogóle go grali - po 45 minutach trzeba było iść na kolejny koncert), a inne przesłuchiwane przeze mnie na Youtube utwory aż tak do mnie nie trafiały, to koncert wspominam bardzo miło.

Zasłyszane w tłumie: "wokalista wygląda jak Fred Flinstone, ale i tak wymiata". Tym bardziej do Twilight Singers będę odnosił się z szacunkiem i sympatią.

środa, 15 czerwca 2011
Hit lata 2011

Piosenki typu "Hit lata" przestały mnie bawić z 10 lat temu.

Po prostu po "Freestyler" Bomfunk Mc's nic już nie wydawało się wystarczająco dobre ;)

Jakby było pięknie, gdyby tegoroczne lato upłynęło pod panowaniem tych panów:

Foster The People - Pumped Up Kicks

czwartek, 09 czerwca 2011
Ilustracja muzyczna

Utwór mówi o pierwszych dniach wiosny.

Ale klimatem bardziej pasuje do spokojnego letniego wieczora.

Zachodzące słońce, brak wiatru, gładkie lustro jeziora.

I nogi zwisające z pomostu zamoczone w wodzie.

Noah and the whale - First days of spring

wtorek, 10 maja 2011
Kolejna rezurekcja

Lubie takie momenty, kiedy zdążyłem już właściwie zapomnieć o swoim blogu, gdy wtem...

słyszę piosenkę, dla której blog wraca do życia:

Blackfield - Waving

czwartek, 17 marca 2011
Słucham w kółko od tygodnia

Kolejny argument przemawiający za tym, że na tegoroczny Open'er warto się wybrać:

The National - England

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7